Pozytywne myślenie - o co w tym naprawdę chodzi

Czy osoba, która ma dziecko z niepełnosprawnością może myśleć pozytywnie?

A może uśmiech na jej twarzy, jest wynikiem przyzwyczajenia się do sytuacji, a nie pozytywnego myślenia? 

Życie potrafi dać w kość. Potrafi dołożyć kilka kolejnych ciężkich bagaży, które musimy dźwigać na swoich barkach. 

 

To fakt. 

 

Ja na przykład urodziłam Agatę - dziecko z zespołem Downa (więcej tutaj), mój ukochany pies wpadł pod samochód (więcej tutaj). 

 

Czy myślę pozytywnie? Tak. Jestem osobą, która patrzy na świat z uśmiechem, znajduje dobre rzeczy w tym, co się dzieje dookoła. 

Koleżanka z pracy przypomniała mi ostatnio zdanie, które powiedziałam na samym początku naszej znajomości. Opowiadała o swoich dzieciach i ich alergiach. Że starsze bierze leki, a z młodszym ciągle jeździ do szpitala, bo ma duszności. Ja odpowiedziałam: jak dobrze, że mam zdrowe dzieci! 

Gdy zepsuł mi się samochód i do pracy jechałam taksówką, mogłam się wściekać, że w takim momencie psuje się samochód, że wszystko jest przeciwko mnie, że wydam bez sensu pieniądze, że spóźnię się na zajęcia.

Popsułabym sobie humor, dołożyłabym kilka zmarszczek i podniosłoby mi się ciśnienie. W zasadzie tylko to bym osiągnęła.

A ja stwierdziłam, że jest ok, bo porozmawiam z taksówkarzem - czasami są to ciekawi ludzie i mają do opowiedzenia ciekawe historie. Popatrzę na ulicę z innej perspektywy, bo nie siedzę za kierownicą. Może coś ciekawego zobaczę? 

 

Mam swój sposób, który pomaga w pozytywnym nastawieniu do swiata. Wieczorem, przed snem, zastanawiam się, co mnie spotkało miłego w tym dniu. Wypożyczyłam dobrą książkę z biblioteki? Nauczyłam się nowego słówka z niemieckiego? Porozmawiałam z Agatą? Zrobiłam przepyszny sos do mięsa? Zasadziłam kwiatka w doniczce i jak na razie nie padł? Dario (mój pies) oszczędził moje ciastko na talarzu? 

To są drobiazgi. Ale z takich drobiazgów buduje się pozytywne myślenie. Robię sobie tzw. "pranie mózgu". Ale dzięki temu, widzę dobre rzeczy wokół mnie i jest mi łatwiej w życiu. 

Ktoś zapyta, co można widzieć pozytywnego, w tym, że ma się dziecko z niepełnosprawnością?

Ktoś odpowie, że dobrze, że mam dziecko z zespołem Downa, bo mogłabym gorzej trafić?

Świadomie przekierowuję swoje myśli na pozytywne tory, bo mogłabym popaść w czarną rozpacz, a to mogłoby by się źle skończyć. Bo mogę pomyśleć: jak dobrze, że Agata mówi, muszę tylko popracować nad wyraźniejszą mową. I wtedy cieszę się z sukcesu, ale mam cel dalszego działania. Albo mogę pomyśleć: Jak ona benzadziejnie mówi, nic nie idzie ją zrozumieć. A tyle lat ćwiczeń. To wszystko jest bez sensu. I ten tok rozumowania od razu narzuci mi kolejne czarne myśli, a te kolejne i w końcu byłabym tak przytłoczona, że nie byłabym w stanie się podnieść z łóżka.

Na pewno jest mi łatwiej, niż matce, która ma dziecko z autyzmem lub dziecko z czterokończynowym porażeniem mózgowym. Ale ja na to patrzę jeszcze inaczej. To, że mam dziecko z zespołem Downa przyjęłam jako fakt. Tak jest i już. Trafiło na mnie. Nie czułam się z tego powodu nieszczęśliwa, nie zastanawiałam się, dlaczego to spotkało akurat mnie. Myślę natomiast, jak mogę pomóc córce, żeby było jej lepiej w życiu i tu w zderzeniu z rzeczywistością, myśli nie zawsze są wesołe (więcej tutaj). 

Ale bez pozytywnego myślenia i pozytywnego nastawienia do życia, nie osiągnęłabym wielu rzeczy z Agatą (więcej tutaj). Jestem przekonana, że gdyby nie moja radość i optymizm, Agata byłaby dziś inną Agatą. 

Gdy przede mną pojawia się nowe zadanie, coś trudnego do załatwienia, myślę sobie tak: To będzie fajna przygoda. Poznam kogoś ciekawego, czegoś nowego się nauczę.

Gdybym pomyślała, że to nowe zadanie, to kolejny problem, kolejne rzecz, za którą muszę się wziąć, a już nie mam siły, to nie realizowałabym w zasadzie nic. W pewnym momencie pójscie do sklepu i wybranie stołka do kuchni byłoby czymś, co przerastałoby moje możliwości. 

 

Co daje nam pozytywne myślenie

 

1. Na pewno łatwiejsze życie, ponieważ bagaż, który się dźwiga na plecach, wydaje się lżejszy. Nie zatruwamy sobie życia czarnymi myślami. 

2. Realizujemy ciekawe rzeczy. Ja kiedyś na konferencji podeszłam do pani profesor, którą widziałam po raz pierwszy w życiu. Miałam świetny pomysł na projekt, ale brakowało mi osoby ze znanym nazwiskiem. Stwierdziłam: No cóż. Najwyżej mnie "wyśle na drzewo". Warto spróbować. Na drzewo nie wysłała. Projekt zrealizowałyśmy. Gdybym nie myślała pozytywnie, nie podeszłabym do niej, ponieważ zatrzymałby mnie głos w głowie: I tak się nie uda. Daj sobie spokój. Tylko się zbłaźnisz. 

3. Spotykamy na drodze pozytywnych ludzi. Ponieważ podbne przyciąga podobne. I jest nam w tym momencie jeszcze lepiej, ponieważ wokół nas są ludzie, którzy emanują dobrą energią. To jest takie koło, które samo się napędza. 

4. Nawiązujemy znajomości. Gdy wprowadziliśmy się do bloku, w windzie jechałam nie odzywając się do sąsiadów. Mówiłam tylko uprzejme "dzień dobry". Nie wiedziałam, gdzie mam patrzeć. Ale pewnego dnia oprócz dzień dobry, zaczęłam pytać o różne rzeczy i rozmawiać. I jazda windą stała się przyjemniejsza. 

5. Łatwiej przychodzi reazlizowanie zadań. Podchodzi się do nich na większym luzie, z dystansem. A to bardzo pomaga. 

6. Myślę, że dłużej się żyje i dłużej jest się zdrowym. Przykładem niech będzie aktorka Danuta Szaflarska (w tym roku skończyła 100 lat). Jest to osoba o ogromnym potencjale pozytywnej energii i radości życia. 

 

Życie daje w kość, ale daje też pozytywne chwile. U każdego z nas. Arystoteles powiedział: " Nasze szczęście zależy od nas samych". A ja wierzę, że naszymi myślami kształtujemy nasze życie.  

 

Jeżeli jeszcze chcesz poczytać, to zapraszam tutaj:

Lekcja szczęścia Srikumar Rao - ja ją stosuję

5 rzeczy, których możesz nauczyć się od psa i wcielić w życie - tak, tak od psa :-)

Lekcje szczęścia - od różnych osób

 

To na tyl dzisiaj. Zajrzyj na bloga, za kilka dni, a znajdziesz ciekawy wpis. Albo zapisz się na Newslettera - będziesz na bieżąco dostawać informacje o nowych wpisach. 

Zdradź mi swój sposób, jak radzisz sobie z życiem. Co sądzisz o pozytywnym myśleniu? Jeden z moich znajomych na Facebooku napisał, że dla niego pozytywne myślenie, to: "Jest ciężko ale może być ciężej. Jest źle ale inni mają gorzej. Jest tak źle że może być tylko lepiej

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia

OK Olga Komorowska

 

 

 

 

 

Ja w mediach

          

 

 

 

Olga Komorowska - Bloglovin