Migawki

5 powodów dlaczego NIE należy mieć psa

jak kupić psa

Na Facebooku dostaję codziennie informacje o psach, które właściciel porzucił, które czekają w schronisku na swojego nowego pana, które wyglądają tak, że tylko siła woli trzyma je przy życiu. 


Niektórzy kupują psa, a potem dają mu kopa w zadek. Bo pies już się znudził, bo przeszkadza, bo za dużo z nim roboty, bo kosztuje, bo jego charakter nie jest jednak taki, jak myśleliśmy.

Chcę podkreślić: pies to NIE jest zabawka! Biorąc psa do domu, rzeba przyjąć na swoją klatę cały pakiet konsekwencji i psa z całym jego inwentarzem.

Ja mam psa - pudla królewskiego. Stworzyłam mu dom, nauczyłam pewnych rzeczy, pewne zachowania musiałam zaakceptować i starać się minimalizować szkody. 

Jestem dla niego Panią nr 3. We wpisie "Zakochałam się w moim psie od pierwszego spaceru" przeczytasz jak wyglądało nasze pierwsze spotkanie. 


Czy jesteś gotowy na psa? Zobacz z czym będziesz musiał się zmierzyć:

   

  1. Pies zje buty, wygryzie dziurę w kocu, obgryzie nogę od fotela, wygryzie dziurę w bluzie, w której trzymałeś chrupki albo kiełbaskę dla niego, robebeszy kosz na śmieci. Niemożliwe? Jak najbardziej możliwe - znam to z autopsji! Pies moich znajomych jeździł z nimi do pracy, bo gdy zostawał w domu niszczył nie tylko drobiazgi - wygryzł na przykład wielką dziurę w drzwiach wejściowych, zjadł pół dywanu, obsikał łóżka. 

 

 

buty1.jpg
  • Pieniądze znikają z portfela, ponieważ trzeba je wydać na: jedzenie, smycz, obrożę, weterynarza, lekarstwa i ......i......... (tu podaję miejsca na wpisanie własnych, dodatkowych wydatków).

    Płacimy (na szczęście sporadycznie) za smycz i obrożę. Płacimy co roku za szczepienie przeciw wściekliźnie, tabletki na odrobaczanie. Buty (swoje) można zaliczyć w zależności od psiaka do wydatków sporadycznych lub cyklicznych. Wydamy również pieniądze na jedzenie – opcja mniej lub bardziej kosztowna – w zależności od rozmiaru psa i rodzaju jedzenia. Wydamy pieniądze na leczenie - zaropiałe oczy, przecięta łapa - to najczęściej spotykane choroby u psa. Jeżeli ktoś zaoszczędził przy zakupie szczeniaka (zakup z pseudo hodowli) - potem może się okazać, że jego oszczędności są pozorne. Sprzedawczyni z piekarni obok mojego domu kupiła szczeniaka labradora za sumę około 600zł. A potem okazało się, że musi władować w niego 3000zł, ponieważ pies nie może chodzić. 

  • Bałagan. Większy lub mnijeszy - w zależności od psa. Trzeba się liczyć z kłakami turlającymi się po podłodze i wchodzącymi w dywan. Pod nogami b będzie chrzęścił piach. Właściciel psa musi zaprzyjaźnić się z miotłą i/lub odkurzaczem, jeżeli chce mieć czysto. Ścierka też jest często używana, bo wokół miski pies rozchlapuje wodę. Ze ściany ścieramy gluty. I mam wrażenie, że chyba szyciej się kurzy w domu na półkach. Jednym słowem: syzyfowa robota

    A! I jeszcze ważna rzecz. Pies, gdy wymiotuje lub gdy ma rozwolnienie i nie wytrzyma z pójściem na dwór, swoje potrzeby załatwi na dywanie, bo lubi gdy ma miękko. Tak, niestety. I dla niego nie ma znaczenia, że dywan kupiliśmy wczoraj. I nie ma znaczenia, że kosztował 2000zł. 
  • Pies absorbuje nasz czas, który moglibyśmy poświęcić na inne zajęcia.

  • Nie ma zmiłuj się. Będziesz mieć deszcz za kołnierzem, czy tego chcesz czy nie.  Nasz psiak załatwia swoje potrzeby na zewnątrz. Trzeba z nim wyjść niezależnie od tego, czy na dworze jest wichura, ulewa, czy zamieć. Trzeba z nim wyjść, niezależnie od tego, czy jesteśmy zmęczeni i nie mamy siły ruszyć ani nogą ani ręką. A do tego jeszcze sprzątanie psich kup! Brrr!

  • Psi kłaczek pojawi się na talerzu z dopiero co podanym obiadem. Podobno są już w jeszcze nie otwartej puszczce piwa. 

  • Właściciel psa dozna uszczerbku na zdrowiu. Słyszałam o połamanej nodze, o złamanej ręce. Może też być obtarte kolano, wybity palec, podrapana ręka.
palec1.jpg
Na zdjęciu jest mój palec w plastikowej osłonce. Trzymałam pewnego dnia niefrsobliwie smycz na jednym palcu. Mój pies zobaczył kota, chciał go złapać i tak pociągnął smycz, że urwało mi się ścięgno w palcu. 

Ja sobie zdaję sprawę z tych wszystkich niedogodności. I mimo tego, nie wyobrażam sobie życia bez psa. Zawsze, już od dziecka, pies był u mnie w domu. 

Podobne Artykuły

Dlaczego tak ważna jest możliwość wyboru

A szczególnie w przypadku osób z zespołe

Zobacz! Nie jesteś sam

Przed urodzeniem Agaty nie zauważałam os

Dlaczego powinieneś wziąć ze mnie przykł

Mój sposób działa. Przynosi efekty, nawe

Newsletter

Newsletter

Informacje bezpośrednio na Twoją skrzynkę pocztową. Bez spamu. Raz w tygodniu.

Ja i Facebook

Ja na Instagramie

Tagi

© 2017 Newskit. All Rights Reserved.Design & Development by Joomshaper

Szukaj