Czytałam Agacie i co się okazało

Usłyszałam pewnego dnia: Po co czytasz Agacie? Przecież ona i tak nie rozumie!

Te słowa padły, gdy Agata była bardzo mała, nie umiała jeszcze siedzieć. A ja jej czytałam książeczki, pokazywałam obrazki w książkach i mówiłam co na nich jest. Czy wzięłam sobie te słowa do serca? 

Nie.

Uwielbiam sama książki i lubię czytać. Sprawiało mi przyjemność, gdy brałam książeczkę do ręki, kładłam się obok Agaty i jej czytałam, opowiadałam. Czułam, że to jest ważne.

Gdy nadchodził czas czytania, mówiłam teatralnym tonem: Uwaga! Uwaga! A teraz kolej na?? Na książkę! Tarrrarrra!

To jest auto. Auto jest żółte. To jest truskawka. Truskawka jest czerwona.

O, a tu pan pcha samochód. Uch, ale się męczy!!! Samochód jest taaaaki ciężki!

O, patrz, tu jest taka dziewczynka jak ty. Tu ma oczko (pokazywałam oczko w książce i oczko u Agatki), tu ma policzek (Agatę cmokałam w policzek), a tu ma rączkę (pokazywałam w książce rączkę u dziewczynki i chodziłam palcami po rączce Agatki).

Gdy czekałam z Agatą w poczekalni do lekarza, sadzałam ją sobie na kolanach, opierałam o swój brzuch, pokazywałam obrazki w książeczce i opowiadałam.

Czy Agata oglądała te obrazki? Na początku nie skupiała na nich wzroku. Potem zaczęła patrzeć.

Bez słowa, bez gruchania, bez gestu.

Zawsze w torebce miałam książeczkę, I w każdej wolnej chwili czytałam Agacie.

Nadszedł pewien dzień, bardzo ważny dzień.

Ubrałam Agatkę w piżamkę. Położyłam na łóżku (Agatka jeszcze nie potrafiła siedzieć). Cały czas mówiłam. Opowiadałam co robię. Opowiadałam co używam.

Zaraz Agatko będziemy czytać.

I w tym momencie moje oczy stały się szkliste.

Agata popatrzyła na mnie i wyciągnęła rączkę w kierunku półki z książkami. Pokazała rączką, gdzie są książki!

Dlaczego to było dla mnie tak ważne? Ponieważ do tego momentu nie wiedziałam, czy Agata rozumie, to co mówię, czy rozumie, co się wokół niej dzieje.

Teraz wiedziałam, że tak.

zespół Downa

Pierwsze książeczki zawierały na każdej stronie jeden duży obrazek. Kolejne książeczki zawierały krótkie rymowane teksty i obrazki, na których było więcej elementów. Gdy Agata chodziła do przedszkola czytałam jej bajki, baśnie, różne historie. Potrafiłyśmy leżeć i się dobrze bawić przy czytaniu nawet godzinę.

Kiedy zacząć czytać dziecku z zespołem Downa?

Jak najszybciej się da.

Jak długo czytać?

Tyle ile się da. Póki to sprawia przyjemność i dziecku i dorosłemu. Dziecko szybko wyczuje, że dorosły się męczy przy czytaniu i nie będzie chętnie słuchać.

Jak czytać?
Czytamy i akcentujemy pewne zwroty. Wygłupiamy się. Zadajemy pytanie - ale póki dziecko nie mówi, samemu na nie odpowiadamy. Całujemy. Gilgoczemy. Robimy dziwne miny. Oczywiście stawiamy czytanie na miejscu pierwszym, a reszta stanowi tylko dodatek.

Co czytać?
To co dziecko zainteresuje. Nasze hity kiedyś to były przede wszystkim dwie książeczki:
Pan Hilary zgubił swoje okulary (Julian Tuwim)
Po cichutku po kryjomu wyskoczyła piłka z domu (Dorota Gellner)

Te wiersze są dynamiczne, nadają się do wygłupów, wpadają w ucho.

 WIĘCEJ O AGACIE: 


Wielki sukces Agaty

dziecko niepełnosprawne 

Czytałam Agacie i co się okazało?  

Co postanowiłam wobec Agaty 12 lat temu?

 

Ja w mediach

          

 

 

 

Olga Komorowska - Bloglovin