Po studiach praca na kasie? Ja to rozumiem

Studenci mają problem ze znalezieniem pracy po studiach. Sprzedają odzież w galeriach, a w domu w szufladzie leży dyplom ukończenia studiów.

Córka znajomych Ania zdawała maturę. Pytam: i co dalej? Jakie ma plany? Rodzice: Zna dobrze włoski, to pójdzie na Italienistykę.

No to pytam: Po co? Po co jej takie studia? Ile osób w Polsce jest potrzebnych z dobrą znajomością włoskiego i włoskiej literatury? Co Ania osiągnie dzięki tym studiom? Gdzie będzie szukać pracy? W sprzedaży odzieży, na kasie albo w urzędzie pracy. Ania najprawdopodobniej dołączy do grona osób z dyplomem ukończonej uczelni, która po studiach będzie miała problem ze znalezieniem pracy. W takim razie po co idzie studiować? Żeby mieć dyplom, bo wypada? Żeby przedłużyć sobie młodość? Żeby poczuć się jak student?     

W Polsce studiuje prawie 50% ludzi w wieku między 19 a 25 rokiem życia. Jest to duży odsetek w porównaniu z innymi krajami. Jakoś tak się dziwnie porobiło, że nie wypada nie mieć dyplomu z wyższym wykształceniem. Być może napędzają to sami pracodawcy, ponieważ, żeby znaleźć pracę na przykład w urzędzie skarbowym, trzeba mieć ukończone studia. 

Bardzo wiele osób, nie wie, co chce robić w przyszłości. Wobec tego jak wybierają studia? Pójdę na humanistyczne, bo nie lubię matematyki. Pójdę na Informatykę, bo lubię komputer (czytaj: gry komputerowe i youtuby). Pójdę na uczelnię XYZ, bo jest najbliżej domu. Ostatnio na licencjacie zadałam studentom do domu zadanie, żeby przejrzeli Internet i gazety pod kątem, jakie tematy by ich interesowały i z czego chcieliby pisać pracę. A ponieważ studiują statystykę, zakres tematów mógł być bardzo szeroki. Tylko dwie osoby na 10 znalazły coś, co ich zainteresowało. Był to dla mnie szok, ponieważ te osoby studiowały już dwa lata! A do dzisiaj (jest już koniec września) żadna z osób uczestniczących w seminarium się nie obroniła. 

Ile osób w wieku 18 lat jest w stanie powiedzieć, co ich interesuje? Moim zdaniem niewiele. Okres studiów, to może być czas, żeby siebie odkryć i lepiej poznać. Ale trzeba ten okres dobrze wykorzystać i korzystać z nadarzających się okazji. Tomek - student, który dobrze się uczył dostał propozycję wyjazdu za granicę, żeby wziąć udział w projekcie. Odmówił, ponieważ pracował w sklepie. I ja mam wrażenie, że będzie dalej pracował w tym sklepie. Być może zostanie kiedyś kierownikiem działu. Ale co mogłoby się wydarzyć i kim mógłby być, gdyby wyjechał? Czy praca w sklepie ma aż taką rangę? Dlaczego nie wyszedł poza swoją strefę komfortu i nie spróbował czegoś nowego? Przecież do sklepu zawsze może wrócić. Jak nie do tego, to do innego. 

Przez kolejne trzy lata przychodziły do Agaty wolontariuszki z zagranicy. Wspierały Agatę w nauce gry na pianinie. W pierwszym roku Niemka, w kolejnym dziewczyna z Francji, w trzecim dziewczyna z Austrii. Wszystkie trzy miały 19 lat. Przyjechały do Polski w ramach unijnego programu. Przez rok mieszkały w Polsce, uczyły się polskiego, jeździły po Polsce i udzielały się społecznie w różnych organizacjach. Co było dla mnie zaskoczeniem każda z nich miała dla siebie plan na najbliższe kilka lat. Wiedziały dokładnie czego chcą, kim będą w przyszłości. Bardzo mi zaimponowały. Również tym, że wyjechały z domu na rok, żeby coś zrobić dla innych i jednocześnie poznać bardziej siebie.

Jestem bardzo ciekawa, jakie Ty masz przemyślenia odnośnie studentów i studiowania?

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to daj lajka i pchnij go dalej. Niech inni też przeczytają, a ja się ucieszę, że napisałam ciekawy tekst.

Podobny tekst:

Od zawodówki do przedsiębiorcy

Jak wygląda egzamin w Anglii

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ja w mediach

          

 

 

 

Olga Komorowska - Bloglovin