Dlaczego październik był ciekawym miesiącem

Październik w tym roku był dla mnie niesamowitym miesiącem, ponieważ zadziały się całkiem nowe rzeczy. 

To znaczy same się nie zadziały. Sama tego chciałam. 

Zaczynam się zastanawiać jak wydłużyć dzień albo skrócić noc. Mam tyle rzeczy, które chciałabym zrobić, a czasu nieubłaganie jest ciągle tyle samo. 

 

1. Zapisałam się na kurs pisania powieści.

Gdzieś w mojej głowie siedzi mały skrzat i mówi: napisz, pisz, pisz!  No to, żeby skrzata na jakiś czas uciszyć, zrobiłam pierwszy krok. Autorzy powieści kryminalnych ze Szwecji (większość z nich) zaczynali od kursów kreatywnego pisania. Hm, może kiedyś napiszę jakiś bestseller.... No dobra, dobra, rozmarzyłam się. 

Już wiem, że powieść ma składać się z trzech aktów, wiem czym ma się charakteryzować bohater, wiem, co mnie może zainspirować, żeby stworzyć bohatera i wymyślić książkę. 

Na razie zauważyłam negatywną stronę takiego kursu, ponieważ książki, które teraz czytam, rozkładam na części pierwsze. Bohater walczy z przeciwnościami, a ja zamiast wciągnąć się w akcję, myślę: o, tu autor zastosował trik, żeby bardziej wciągnąć czytelnika. O, a ten bohater ma taki specyficzny język, bo... itd.

Napisałam na zajęciach pierwsze opowiadanie o kocie Droko

 

2. Zaczęłam pisać książkę.

Nie ma to jak perswacja skrzata. Przelewam w tej chwili moje myśli na strony w Wordzie. Nie jest to jednak książka beletrystyczna, a poradnik. Mam taką ogromną potrzebę podzielenia się z innymi moimi doświadczeniami i przemyśleniami. Zdradzę tylko, że moja Agata przewija się na kartkach tej książki, ale nie jest bohaterem tej książki. 

 

3. Byłam na Aferze Kryminalnej.

A dokładnie na spotkaniu Czubaj - Wroński. Po raz pierwszy byłam na spotkaniu z autorami książek. Niesamowity duet. Dwie godzinych dyskusji, opowiadania i docinek, ale na wysokim poziomie i w przyjaznej atmosferze. Oczywiście chciałam zebrać informacje o   warsztacie pracy obu panów

.czubaj

 

4. Przeprowadziłam wykład w ramach Ekonomicznego Uniwersytetu Dziecięcego, z tematu, na który do tej pory się nie wypowiadałam: o wychowaniu dzieci do sukcesu.    

 

5. Napisałam bardzo ważny wpis o potrzebie matek wychowujących dzieci z niepełnosprawnością. Temat ten okazał się ważny dla bardzo wielu osób. Dlatego bardzo się cieszę, że go podjęłam.     

 

I w październiku przyszła jesień. 

 zespół downa


Dzisiaj podsumowanie miesiąca, ale dlatego, że dużo się w nim wydarzyło nowych rzeczy. I myślę, że będą miały wpływ (mniejszy lub większy) na mnie w przyszłości. 

Listopad zapowiada się spokojniej. 

Wszystkiego dobrego! 

Olga Komorowska     Ok blog



 

Ja w mediach

          

 

 

 

Olga Komorowska - Bloglovin