To nie ty decydujesz o sobie

Czy tego chcesz, czy nie. 

Nie jesteśmy już konsumentami, którzy stwierdzają: O! Potrzebuję to i to. Biegnę do sklepu, żeby kupić!  A kochany przedsiębiorca, to coś wcześniej wyprodukował, żeby zaspokoić nasze potrzeby. 

Dziś jesteśmy skonsumowani.  

Co to znaczy?

Dziś to przedsiębiorcy koncentrują się na tym, w jaki sposób obudzić w nas kolejną potrzebę zakupów. I jak sprawić, żebyśmy wydali jeszcze więcej pieniędzy. 

 

Jak to działa?

Janek ma lat 10 i zna już 10 marek piw. Pomimo tego, że nie pije i pomimo tego, że w domu nie pijemy piwa. Skąd jest zatem takim znawcą? Z reklam. I jak sam zauważył, piwo kojarzy mu się z sielskim życiem, z przyjemnie spędzonym czasem, z zabawą. Wobec tego za kilka lat, co kupi, żeby dobrze się bawić na imprezie u kolegi? 

Ostatnio obejrzałam reklamę, w której młoda para stoi smętnie przed również smętną choinką. Choinka, żeby wyglądać na bardziej smętną włożona została krzywo do doniczki. A żeby było jeszcze smętniej, to ktoś powiesił na niej bardzo smętny łańcuch smętnie świecących żaróweczek. Ale nie ma to jak Święta, gdy w domu stoją aż trzy choinki, a z sufitu sypie śnieg! Para skacze z radości, bo właśnie tego brakowało jej do szczęścia. Tych trzech choinek i śniegu z sufitu. Oczywiście na taką rozpustę mogła sobie pozwolić, ponieważ wzięła pożyczkę. Jak weźmiesz pożyczkę, to twoje Święta będą mega radosne, a ty będziesz najszczęśliwszą osobą. Bierzesz? Ja nie. Wolę upiec z dziećmi pierniki.

Black Friday, Cyber Monday i jeszcze Singles Day (w Polsce jeszcze o tym dniu nie słyszałam, ale to kwestia czasu). Po co są takie dni? Żebyśmy rzucili się na sklepy. Przecież nie możemy przegapić okazji, że bluzka jest 20% taniej! A do tego przesyłka gratis! Ludzie! Taka oferta!? Trzeba zrobić zakupy! I czy ma w tym momencie jakieś znaczenie, że ja w domu mam już 16 bluzek, 5 swetrów, 6 koszul, 12 podkoszulek i nie nadążam z ich noszeniem? Nie ma znaczenia. Bo przecież jest okazja! Atmosferę podkręcają media, znajomi, których wcześniej ogarnęła gorączka zakupów. Nam też się robi gorąco. W mózgu wata, w oczach żądza. I kupujemy jak zaprogramowane robociki.  

Dziecko widzi, że w telewizji lalka robi siusiu, mówi, podnosi rączkę. Jak prawdziwe dziecko! Rycerz na koniu jedzie po łące i podnosi ramię, w której ma miecz, ponieważ z drugiej strony zbliża się rycerz z wrogiego zamku. Zaraz będzie bitwa! Dziecko chce taką zabawkę. Rodzic ją pod wpływem skutecznej perswazji swojej pociechy kupuje. I co? I nic. W domu okazuje się, że ten rycesz wcale sam nie jedzie. Że trzeba użyć swojej wyobraźni, żeby była bitwa. I już nie jest tak fajnie. 

Ostatnio zmieniły się nazwy zajęć u mnie w klubie fitness. Było Dance, jest Sexy Dancebyło Strong, jest Sexy Strong. Jak jest sexy, to dziewczyny będą chętniej wybierały te zajęcia. Bo która z nas nie chciałaby być bardziej sexy? To jest teraz takie cool. I nie ma znaczenia, że ćwiczenia są takie same jak wcześniej, prowadzi je ta sama osoba, co poprzednio. Jest sexy, więc idziemy.  

Jest taka miara, którą posługują się ekonomiści. PKB. Dobrze jest, gdy jego wartość rośnie. A jednym z czynników, który jest brany pod uwagę w pomiarze PKB, to konsumpcja. Nasza konsumpcja. Dlatego im więcej kupujemy, tym lepiej dla PKB i dla firm, które produkują rzeczy. 

 

O zakupach pisałam również w:

Jak się nie dać zakupowemu szaleństwu

Jak nas oszukują sprzedawcy

Dlaczego nie lubię osiedlowego sklepu

 


 

Cieszę się, że mogłam się z Tobą podzielić moimi przemyśleniami. Zgadzasz się ze mną? Daj znać w komentarzu, co o tym myślisz. 

Jeżeli spodobał Ci się wpis, to podaj go proszę dalej. 

Miłego dnia!

Olga Komorowska OK blog


Ja w mediach

          

 

 

 

Olga Komorowska - Bloglovin