Kawa z miętą #1, czyli selfie z mantesso

Dziś przygotowałam dla Was kawę z miętą, czyli, co człowiek zrobi dla selfie, o skanie mojego palca, o zaczepianiu ludzi na ulicy, o białym psie z pisakiem i o związkach. 

zespół Downa

 

Po co robimy sobie selfie? Ja jeszcze do końca tego nie rozumiem. Zrobiłam sobie i Agatce selfie, bo potrzebowałam zdjęcie do artykułu na bloga (3 rzeczy, których nauczyła mnie córka). Ale oglądałam wiele kont na Instagramie, gdzie wszystkie zdjęcia to selfie.  Nic innego. Na wszystkich zdjęcia jedna i ta sama osoba. Zmienia się tylko mina i otoczenie, w którym zrobione jest zdjęcie. A tu podaję Wam link do artykułu, w którym Monika Czaplicka pokazuje co człowiek jest w stanie zrobić dla selfie i dla lajków oczywiście: Co też selfie robi z człowiekiem

Lubię czytać teksty Joanny Pachli. Są dojrzałe, mądre i często mnie zachwycają. Joanna opracowała bardzo ciekawą serię wpisów o związkach. Nie owija w bawełnę, nie upiększa. Pokazuje jak jest naprawdę. Warto przeczytać, żeby lepiej siebie zrozumieć, żeby lepiej zrozumieć tę drugą stronę. Blog Joanny to wyrwanezkontekstu.pl . 

 

human in new york

♠ Znacie stronę http://www.humansofnewyork.com/ ? Jeżeli nie, to koniecznie zajrzyjcie. Brandon Stanton zbiera historie i zdjęcia napotkanych ludzi. Zaczęło się banalnie. W roku 2010 kupił aparat fotograficzny i robił zdjęcia budynkom, mostom,
drzewom - dosłownie wszystkiemu. Gdy stracił pracę postanowił zostać fotografem. Chodził po mieście i pstrykał zdjęcia. Jednak najciekawsze okazały się portrety ludzi. Brandon zaczepiał ludzi na ulicy, rozmawiał z nimi, robił zdjęcia. Przeszedł setki tysięcy kilometrów. Powstał blog z niesamowitymi historiami i przepięknymi zdjęciami. Są historie wesołe, są smutne. Powstały również dwie książki. Jedną z nich kupiłam na przecenie za grosze. Blog Brandona się rozwija - Brandon odwiedza również inne kraje. 

Czekam na wydanie kolejnej pozycji książki Brandona w Polsce, ponieważ jest on dla mnie inspiracją. 

Obejrzyjcie zdjęcie z książki Ludzie Nowego Yorku.  Brandon pokazuje jak barwne i różnorodne jest to miasto. 

 

Spotkanie robota twarzą w twarz jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. Mogliśmy je zobaczyć tylko w filmach.

Rok temu widziałam w Warszawie przedstawienie, w których aktorami były roboty. Dziś przeczytałam, że na lotnisku w Amsterdamie, robot sprzeda nam bilet i pokaże drogę. Dziś też po raz pierwszy w życiu otwierałam drzwi przy pomocy skanu moich linii papilarnych - i to wcale nie drzwi do bazy wojskowej, tylko do centrum sportowego - chciałam poćwiczyć zumbę. Czasy się zmieniają. Tu link do artykuły o robocie

 

Jeżeli spodobał Wam się wpis, pchnijcie go dalej. Niech inni też skorzystają. :-)

 

Podaję Wam linki do pozostałych moich inspiracji. Tylko zaparzcie sobie więcej kawy i herbaty. 

5 rzeczy, których możesz nauczyć się od psa i zastosować w życiu

inspiracje na grudzień  

inspiracje na marzec

inspiracje na kwiecień

o aplikacjach, które pomogą Ci w życiu

 

Ja w mediach

          

Olga Komorowska - Bloglovin