Brawo dla Karoliny Piaseckiej

Gdy słuchałam nagrania pani Karoliny czułam ból, ale również dumę. 

 

Dumę z kobiety, która zrobiła według mnie coś niesamowitego. Pomimo zdeptanego poczucia własnej wartości i zastraszenia zrobiła ważny krok, żeby uwolnić się od męża i jednocześnie pokazała innym kobietom, że mogą przerwać zamknięty krąg domowej przemocy. 

 

Nagranie sceny znęcania się męża wymagało odwagi. Odwagi wymagało również upublicznienie tego nagrania. 

 

Słychać na nim płacz kobiety, jej strach i jej niemoc. Kobieta jest tak zniewolona, że przeprasza właściwie za to, że żyje.   

To nagranie, to nie jest wywlekanie brudów. 

To jest pokazanie ludziom, jak naprawdę może wyglądać przemoc wobec kobiety. 

Gdy się słucha tego nagrania można wczuć się w sytuację pani Karoliny. To nagranie ma tę moc, że jest tak bardzo prawdziwe. Że gdy się go słucha, ciarki przechodzą po plecach. Czytałam, że wiele osób nie dotrwało do końca nagrania, bo nie dało rady. Ja też nie.

Dlatego to nagranie jest takie ważne. Możemy sami na sobie odczuć emocje związane z przemocą. Płacz kobiety z nagrania aż wwierca się w głowę, wwierca się w serce. Człowiek chciałby od razu pójść do jej męża - Rafała Piaseckiego - i załatwić sprawę po męsku. 

 

Zastanawiam się, dlaczego tak trudno wyjść kobietom z toksycznych związków. Karolina Piasecka 11 lat trwała przy mężu - ile z tych lat przeżyła w ramach przemocy domowej, nie wiem. Wiele innych kobiet, które doświadczają przemocy fizycznej, psychicznej lub/i finansowej trwają przy swoim mężu. Gdy podejmą decyzję o odejściu od męża, często wracają. A gdy ktoś zauważy ślad pobicia, tłumaczą, że spadły ze schodów. 

Słyszałam historię kobiety, która miała męża alkoholika. Mąż ją bił, ale nie zgłosiła tego nigdzie. Nie zgłosiła również sytuacji, gdy pijany mąż wchodził chwiejnym krokiem po schodach z córką na ramionach. Przewrócił się, dziewczynka uderzyła się o ścianę, a mąż poszedł spać, bo był bardzo zmęczony. Kobieta znalazła się w końcu w szpitalu. I dzięki temu znalazła opiekę psychologa. 

 

Dlaczego tak jest?

 

Bo mąż obieca poprawę? 

Bo kobiety dają sobie wmówić, że nie poradzą sobie w życiu?

Bo są zastraszane?

Bo wykazują zależną postawę wobec męża?

Bo boją się tego, co je czeka później, a jest to dla nich duża niewiadoma? 

Bo lepsze jest zło, które jest znane, niż coś lepszego, ale nie znane?

 

Mam nadzieję, że kobiety, w których domach panuje przemoc, wysłuchają tego nagrania i zobaczą, że nie są jedynymi osobami, które doświadczają takiej sytuacji. Wierzę, że to nagranie da siłę innym kobietom. Życzę im tego z całego serca. 

 

No to pa!

Ok! Olga Komorowska

P.S. 

Przeczytaj jeszcze o: 

zabójczym efekcie pierwszego wrażenia

moich sposobach na pobudzenie kreatywności

o tym, co mnie inspiruje w życiu

o kobiecie z wieloma pasjami 

 

 

 

Ja w mediach

          

Olga Komorowska - Bloglovin