Stres typowo kobiecy

Dziś kobiety doświadczają tych samych sytuacji stresujących, co mężczyźni, a do tego dochodzą u nich inne stresy, właściwe ich płci. 

Jeździmy samochodami i stoimy w korkach. Jesteśmy pracownikami. Szefujemy różnym działom w firmie, jak również całej firmie. Załatwiamy sprawy urzędowe.

Ale doświadczamy też sytuacji stresowych, o których mężczyźni nie mają pojęcia.

 

Ubiór

 

Nawet nie wiesz, jaki to czasami stres dla kobiety! Stoi przed szafą i wzdycha, co ja mam na siebie włożyć. Szczególnie, gdy jest wyjście na imprezę i trzeba dobrze wypaść wizualnie, bo na pewno zostaniesz oceniona przez inne kobiety - zlustrują cię od dołu do góry albo od góry do dołu. Bo mężczyzna zwróci uwagę tylko na pewne aspekty - niekoniecznie związane z ubiorem. Pamiętam, jak do mojej mamy przyjechała znajoma z mężem z Niemiec. Mieli razem bawić się w klubie na Sylwestra. Zaczęły się szykować, każda w swoim pokoju. Sukienka, makijaż, szpilki, biżuteria. Wychodzą z pokojów wystrojone, z uśmiechem na twarzy i co się okazuje? Mają dokładnie taką samą sukienkę! Szok! Oczywiście poszły na bal, w takiej samej sukience, ale na szczęście miały inne szpilki i torebkę.  

 

Ciąża 

 

- Olga, nie przesadzaj - odezwał się Mietek spod czapki, która zasłaniała mu twarz przed słońcem - ciąża to stres? Chyba tylko w sytuacji, gdy jest niechciana. W innych sytuacjach kobiety się cieszą. Taka ich natura, hormony robią swoje. 

- Nie zawsze. Dochodzi stres o sam poród. Dochodzi stres o zdrowie dziecka. Gdy byłam w drugiej ciąży, to strasznie się bałam, że urodzę niepełnosprawne dziecko. Ale nie z zespołem Downa, tylko niewidome albo z porażeniem mózgowym. Tyle naoglądałam się chorych i niepełnosprawnych dzieci, że moja ciąża to był jeden wielki stres. Czy aby na pewno jest tak ruchliwe jak powinno być? Czy nie zawinęło się pępowiną? Czy ma na pewno 5 palców i dwie ręce? 

Po porodzie oczekuje się, że w kobietę wstąpi instynkt macierzyński i zajmie się swoim bobasem - bo przecież matka natura wyposażyła kobiety w instrukcję obsługi dziecka. A co w sytuacji jeśli są problemy z karmieniem? A co w sytuacji, gdy kobieta przeżywa baby blues? Otoczenie oczekuje, że będzie miała siły, będzie się uśmiechać, będzie kochać swoje dziecko.  A ona nie ma siły,  chce jej się płakać i nie czuje, że kocha swoje rozwrzeszczane dziecko. 

 

PRACA

 

Gdy kobieta pracuje, to na wielu stanowiskach musi udowodnić, że się nadaje do pracy, pomimo, że nosi spódnicę. Musi mieć lepsze wyniki i musi szybciej pracować. Do tego dochodzi stres z połączeniem zadań związanych z prowadzeniem domu i pracy. Bo w pracy, w której konkuruje z mężczyznami (nie mówię o posadach nauczycielki, sprzątaczki, krawcowej, kucharki szkolnej) musi dawać z siebie przysłowiowe 200%. Bo musi się wykazać. Kobiety pozostają w ciągłym konflikcie między rolami jakie pełnią  domu i poza nim. A w domu jest mnóstwo rzeczy, które trzeba ogarnąć. I to kobietom zależy, żeby wszystko grało. Jeżeli pracujemy zawodowo i nie załatwimy sobie pani do sprzątania, a mąż nie pomaga, to przeważnie mamy dwa etaty.

- Przecież same tego chciałyście. Równouprawnienie - znasz takie słowo? - Mietek wystawił do słońca jeden policzek. 

Tak, ale to słowo funkcjonuje poza domem. W domu 80% prac dalej wykonuje kobieta. Być może z własnej winy, bo nie deleguje zadań. Albo dlatego, że już jej się nie chce prosić męża o coś 10 razy i wysłuchiwać tłumaczeń, tylko woli sama zakasać rękawy i działać. 

Ola z bloga Pani swojego czasu opowiada na początku swoich wystąpień, że kiedyś zadawała publiczności pytanie: co robią dla domu gdy wrócą z pracy. Kobiety w tym momencie przekrzykiwały się się między sobą, że sprzątają, gotują, odrabiają lekcje z dziećmi. A panowie w tym samym momencie patrzyli na siebie ze zdziwieniem i w końcu mówili: no, my po prostu jesteśmy! 

 

Święta

 

Chcemy, żeby w domu panowała świąteczna atmosfera. Żeby pachniało upieczonym ciastem. Żeby było czysto. Kobiety pucują, kupują, gotują, pakują. Kładą się później spać niż wszyscy, wstają wcześniej. Bo zostaną ocenione przez pryzmat przygotowań do Świąt - przynajmniej tak myślą

Troszczymy się o wszystkich i o wszystko dookoła, a zapominamy często o sobie. Padamy wieczorem na łóżko jak Szrek, który opiekował się swoimi pociechami.  Jesteśmy zmęczone, sfrustrowane, zaczynamy zrzędzić.

 

Mężczyźnie daje się prawo do bycia zestresowanym, kobiecie nie. Pamiętam, gdy na jakimś wyjeździe spotkałam matkę z córką. Opowiadała mi, że mąż stracił pracę, i stał się bardzo nerwowy. Musiały uważać, na to co mówią, co robią, żeby męża/ojca nie zdenerwować, ponieważ przechodził trudny okres i przeżywał stres. O sobie ta kobieta nie myślała wcale. A domyślam się, że jej poziom stresu był na wysokim poziomie.

Nie bagatelizujmy sytuacji, gdy jesteśmy w ciągłym stresie. Nie dajmy sobie wmówić, że "to tylko stres". Stres wpływa na nadciśnienie i na zawały serca. W dzisiejszych czasach również my kobiety tego doświadczamy. Stres może być przyczyną depresji, lęków i bezsenności. Pod wpływem stresu możemy stracić apetyt nie tylko na jedzenie, ale również na seks. 

Czasami się zastanawiam, czy to my same chcemy być tymi walecznymi i dzielnymi córkami, żonami, matkami, pracownikami, szefowymi i nie dajemy sobie prawa do bycia słabszą, zmęczoną, potarganą. Czy dlatego, że walczyłyśmy o swoje prawa i teraz musimy udowodnić, że bez nas ten świat się zawali?

 

Co według Ciebie może stresować kobiety? 

 

Przeczytaj również:

Ta zła matka

Jak chciałam odpocząć od swojego dziecka

Jakie są naprawdę potrzeby matki dziecka z niepełnosprawnością

 

No to pa! 

OK! Olga Komorowska

Ja w mediach

          

 

 

 

Olga Komorowska - Bloglovin