Mięso z gardła i na patelnię

Ta historia wydarzyła się w sierpniu - Dario był u nas dopiero miesiąc. 

Witek bardzo lubi steki. Kupił sobie jeden kawałek mięsa do usmażenia, przyprawił i zostawił w kuchni na talerzu. Dario, oczywiście bacznie wszystko obserwując, przyuważył samotnie leżący kawałek przepysznie pachnącego mięsa. No i jak zawsze w takiej sytuacji, nie mógł oprzeć się pokusie. Ściągnął kawałek mięsa z talerza i zamierzał je spokojnie zjeść na podłodze w kuchni.

Miał jednak pecha, bo ja się zjawiłam i rzuciłam się, żeby uratować mięso męża. Dario, który normalnie gryzie nawet malutkie kawałki, widząc, że się zbliżam i wiedząc, że zabiorę mu zdobycz, chwycił cały stek i próbował połknąć go w całości. To była szybka akcja. Albo ja albo mięso.

Gdy dopadłam mojego psa, mięso zniknęło już w pysku. Cholera, zaklęłam w duchu, nie zdążyłam. Nie zastanawiając się nad tym co robię, otworzyłam psu pysk i włożyłam rękę. Nie połknął do końca steka. Chwyciłam mięso i wyciągnęłam je z gardła psa. Stek był cały. Były na nim tylko miejscami ślady po zębach.

Czy Dario ugryzł? Czy Dario warknął? W końcu wsadziłam mu do pyska rękę i zabrałam mu jego jedzenie, jego zdobycz, kawałek surowego mięsa.
Nie, Dario nic nie zrobił. Nie ugryzł, nie warknął. Nawet nie popatrzył na mnie z wyrzutem. Może pomyślał, no trudno tym razem się nie udało, kolejnym razem będę skuteczniejszy?
A co zrobił Witek? Stwierdził, że przecież nie je surowego steka, tylko go smaży, więc nie będzie się przejmował. Ucieszył się, że mięso jest w całości. Wrzucił stek na patelnię i tylko chwilę dłużej smażył niż normalnie.

Potem dopiero pomyślałam, co ja takiego zrobiłam. Fakt, Dario nigdy wcześniej nie zawarczał. Ale skąd mogłam wiedzieć jak zareaguje w takiej sytuacji? Włożyć rękę do gardła psu, którego się dopiero poznaje, żeby zabrać mu jedzenie?
Albo musiałam być pewna jego reakcji i intuicyjnie wyczuć, że moja ręka zostanie cała - bo przecież rozsądek jakiś mam? Albo zadziałał u mnie tzw. mózg gadzi, czyli ta część mózgu, która nie myśli, tylko działa i jest niezależna od naszej świadomości. Wolę chyba tę pierwszą opcję. 

P.S.

Jest jeszcze jeden pies, z którym mogłabym coś takiego zrobić. Zulus. Ale z żadnym innym nie będę tego próbować.

Czytaj również

Jak skutecznie przywołać psa - ostatni punkt najlepszy!

Co ma wspólnego obedience, koza i ogon lisa?

 

Test na inteligencję pudla

Autor zdjęcia: http://pixabay.com/pl/rumpsteak-stek-mi%C4%99so-%C5%BCywno%C5%9Bci-je%C5%9B%C4%87-617430/

 

Ja w mediach

          

 

 

 

Olga Komorowska - Bloglovin