Spotkałam się z psychiatrą

Nie na kozetce. W kawiarni przy kawie. Doktor Pawliszak podała mi kilka rad jak zadbać w dzisiejszych czasach o swój stan psychiki . Przeczytajcie koniecznie. 

 Olga: Czy ludzie przestali bać się chodzić do psychiatry?

Doktor Pawliszak: Myślę, że zmieniło się, ale nie na tyle, żeby ludzie bez obaw przychodzili do psychiatry. Mam takie poczucie, że ludzie więcej wiedzą o chorobach duszy. Jest większe przyzwolenie społeczne na to, żeby szukać pomocy u psychiatry.

Olga: Jak pani ocenia stan psychiczny dzisiejszych ludzi?

Doktor Pawliszak: Najtrudniej o uogólnienia. Jesteśmy wrażliwsi. Z racji tego że żyjemy w permanentym stresie, zachodzą w nas na pewnym etapie mechanizmy obronne. Pojawiają się pewne objawy, które z kolei obniżają jakość życia. Jesteśmy mniej zadowoleni. Trudniej osiągnąć status zadowolenia. Mam poczucie że ciągle wyznaczamy sobie cele, do których dążymy.

Olga: Ale to chyba dobrze?

Doktor Pawliszak: To jest łapanie 10 króliczków. Tak bardzo poświęcamy się osiąganiu rzeczy, że pewne obszary naszego życia giną. Na przykład życie rodzinne kurczy się. W skrajnym przypadku można go nie mieć. Mam poczucie że staliśmy się ludźmi nie komunikującymi się. Komunikację twarzą w twarz zastępują gadżety jak smartfon, tablet, komunikatory w Internecie. Moim zdaniem to zubaża nasze życie emocjonalne. A my potrzebujemy emocji, które dostarcza nam drugi człowiek. Do tego dochodzi się w raz z upływem lat. Pamiętam jak kilkanaście lat temu, gdy wyjeżdżałam robiłam tysiące zdjęć. Chciałam jak najwięcej utrwalić, ale zapominałam, że do chłonięcia życia nie wystarczy tylko widzieć. W tej chwili przywożę 100, 150 zdjęć. Skupiam się na emocjach, skupiam się na tym, co czuję będąc gdzieś tam. Tego mi nikt nie odbierze. To jest moje.

Olga: Powiedziała pani, że nie jesteśmy zadowoleni. Dlaczego? Czy spece od marketingu stawiają nam coraz wyższą poprzeczkę? Kup sobie nową torebkę, bo ta już jest passe?

Doktor Pawliszak: Powodów jest kilka. Jest to bardziej złożone niż tylko konsumpcjonizm i porównywanie się z innymi. Myślę że jesteśmy na takim etapie rozwoju cywilizacyjnego, że nie mamy czasu na to żeby zastanowić się nad sobą i zastanowić się co jest dla nas ważne. Tak naprawdę potrzebny jest nam wewnętrzny spokój. Poczucie równowagi wewnętrznej.

Olga: Czy w Polsce jesteśmy bardziej zestresowani?

Doktor Pawliszak: Nie tyle, że jesteśmy zestresowani. Jesteśmy smutni, rozdrażnieni, niezadowoleni, łatwo złoszczący się. Bardzo rzadko się uśmiechamy. Nie potrafimy się uśmiechnąć do osób w windzie. Nie potrafimy zareagować uśmiechem na jakąś sytuację. A przecież, jeżeli ktoś się do mnie uśmiechnie, ja też się uśmiecham. Dużą wagę przyjmujemy do zewnętrzności, jak wyglądamy, jak jesteśmy ubrani. Gdy na świecie nie jest to tak istotne. Oczywiście istnieją ludzie, gdzie ubiór jest ważny, ale generalnie jest luz. To jest właśnie niesamowite, że tam ludzie potrafią żyć z pewną lekkością. Natomiast my nie.

Olga: Z czym jako ludzie mamy dziś największy problem.

Doktor Pawliszak: Z zaburzeniami adaptacyjnymi. Obraz kliniczny tych zaburzeń będzie różny. To będą reakcje depresyjne, lękowe, ale również zaburzenia nastroju.

Olga: Co powinniśmy robić, żeby zachować zdrowie psychiczne?

Doktor Pawliszak: Myślę, że nie ma jednej recepty dla każdego z nas. Każdy z nas powinien postawić sobie pytanie, czego chce w życiu, co jest mu potrzebne, żeby być zadowolonym. Powinniśmy spróbować na te pytanie odpowiedzieć. Zostać ze swoimi myślami, mieć czas żeby myśleć o sobie. To nie jest takie łatwe. Potrzebne jest poczucie pewnej dojrzałości.  

Olga: Dziękuję za rozmowę. 

 


Jeżeli uważasz, że wywiad z dr Pawliszak jest ciekawy, inspirujący, pchnij go dalej. Niech inni również skorzystają ze słów psychiatry :-)


 

Przeczytaj również inne wywiady:

Skuteczny sposób na dobre życie 

Porady kosmetyczki

O pracy w Anglii

Mój mózg nigdy nie odpoczywa

Ja w mediach

          

Olga Komorowska - Bloglovin