Dario - historia psa, który znalazł swój dom

Dario trafił do nas, gdy miał rok. Pokochaliśmy go całym sercem. Nauczył się bawić i przytulać. I pokochał nas. Pewnego dnia miał w parku wypadek i trafił na długo do psiego szpitala. 

W dniu 27 września widziałam jak mój Dario zawija się pod kołem samochodu. Słyszałam płacz mojego psa. Wyciągałam go spomiędzy przedniego i tylnego koła. Była niedziela, godzina 11. Świeciło słońce. Chwilę przed wypadkiem bawiłam się z Dario i z Agatą w parku na Zaspie. Samochód pojawił się nagle. Nie słyszałam go - byłam pochłonięta ćwiczeniami z dzieckiem i psem. Kierowca samochodu jechał za szybko, siedział oparty o okno. Nie widział nas, pomimo, że byliśmy widoczni z daleka. Samochód jechał w parku - w miejscu, gdzie bawią się dzieci, biegają psy.  

Lekarze 4 godziny czyścili rany Dario. Skóra na brzegach ran zaczęła obumierać, dlatego po kilku dniach lekarz wyciął dodatkowe fragmenty skóry. 

wypadek

 Kosteczki w stopie są zmiażdżone. W jednym miejscu ścięgna zostały rozerwane. 

Lekarz po raz pierwszy: Musimy czekać. Rany muszą zacząć się goić. Musimy zobaczyć, co ze stopą. Jeżeli się nie poprawi ukrwienie, będziemy amputować łapę. 

Lekarz po raz drugi: Musimy dostarczać mu dużo białka. Jego organizm dzielnie walczy. Dario chce się wyleczyć. 

Lekarz po raz trzeci: Na razie musimy czekać z operacją, ponieważ pogorszyła się praca nerek. 

Lekarz po raz czwarty: Jest lepiej. Rany się goją. Będziemy przeszczepiać mu skórę zarówno na udzie jak i na stopie. Walczymy o poduszeczkę na stopie - żeby nie obumarła. Będziemy również operować stopę - połączymy kosteczki śrubą. 

Lekarz po raz piąty: Przeszczep skóry za nami. W większości skóra się przyjęła. Gdzieś za dwa miesiąca Dario będzie miał operację kosteczek. 

Dario przez cały ten czas był w psim szpitalu. My nie dalibyśmy rady zachować sterylności i zagwarantować mu takiej opieki, jaką miał pośród lekarzy. Do domu jeszcze nie wrócił. 

Hm. Ktoś mógłby pomyśleć. Przecież psa można uśpić. Można mu amputować nogę - szybciej dojdzie do zdrowia, niższe koszty.

Ale postanowiliśmy inaczej. Witek powiedział, że to jest mój psiul i będziemy o niego walczyć. Zawalczyliśmy również o wypłatę odszkodowania z ubezpieczenia OC sprawcy - 50% poniesionych kosztów pokrywa zakład. Będziemy walczyć o wyższy zwrot kosztów. 


A jaki jest Dario? Oto kilka ciepłych i nie tylko słów na jego temat. 


Dziś już wiem, że pudla dostaje się w pakiecie z umiejętnością otwierania zamków w plecakachpudel

Któregoś dnia tak mnie zdenerwował, że postanowiłam go odesłać, tam gdzie pieprz rośnie. Nawet karton odpowiedni znalazłam. A on tak ufnie patrzył mi w oczy.

pudel

Oczywiście, nigdy bym tak nie zrobiła :-). Karton był po częściach do biurka. 

A jaki jest mój pies? Poczytajcie:

Dario, to pies, który przewrócił moje życie do góry nogami - Dario coś ty narobił w moim życiu ,

Dario, to pies bardzo inteligentny Test na inteligencję pudla

Dario, to pies, który od razu zdobył moje serce Moje pierwsze spotkanie z Dario 

Dario, to pies bardzo uległy w stosunku do człowieka  Mięso z gardła i na patelnię

Dario, to pies, który uczył się od starszego kumpla To co ty to i ja

Dario, to pies, który bał się zostać  w domu sam Dario sam w domu 

Dario, to pies, który ciągle szuka jedzenia Jak nie umrzeć z głodu

Dario to pies, który nie potrafił się bawić  Pies i zabawa z człowiekiem


Dario to najukochańszy pies pod słońcem. 


Pozdrawiam Was serdecznie. Trzymajcie kciuki za tego psiula. 

 

  

Ja w mediach

          

 

 

 

Olga Komorowska - Bloglovin