Moje opowiadanie o kocie Droko

Pamiętam swoje marzenie z dzieciństwa - chciałam pisać książki. Zapisałam się właśnie na kurs pisania. 

 Bo marzenia się nie spełniają. Marzenia trzeba spełniać. 

Odbyłam pierwszą lekcję.  Na kursie było 12 osób. Najmłodszy uczestnik chodzi do pierwszej klasy liceum, najstarszy ma 70 lat. Tak różni ludzie, w tak różnym wieku mają potrzebę nauki pisania. Niesamowite. 

W ramach cwiczenia mieliśmy podać 5 słów, a potem w ciągu 15 minut napisać opowiadanie i te słowa wykorzystać. Wszystkie. 

Pierwsze słowo, które padło, to była TRUSKAWKA. Ja powiedziałam PRZYGODA. Potem ktoś dodał MIŁOŚĆ, MGŁA, KOT. 

Oto co napisałam:

Kot nazywał się Droko. Był piękny. Miał grube, szare futro, które połyskiwało w promieniach słońca. Żółte oczy, które patrzyły przenikliwie.  Gruby ogon, którym machał zamaszyście. 

Droko czuł się samotny. Czuł wewnętrzną pustkę. 

Ponieważ był kotem rasowym i drogim, jego pani nie pozwalała mu wybiegać na dwór i cieszyś sie swobodą. 

Do zabawy miał sznurek i ostatnio truskawkę, która spadła pani z talerza. Truskawka była już lekko spleśniała, ale mimi wszystko można ją było turlać między łapkami. Droko chował truskawkę pod szafą, żeby pani mu jej nie zabrała. 

Lubił siedzieć na parapecie i oglądać świat, który był za oknem. Tęsknił. Tęsknił za przygodą, tęsknił za miłością. 

Czasami pod oknem przebiegały koty. Rude, w paski, w ciapki. Bardzo im zazdrościł. Tej swobody, działania i możliwości biegania gdzie chcą. 

Pewnego jesiennego dnia, gdy za oknem unosiła się wilgotna mgła, Droko poczuł powiew chłodu. Pod wpływem wiatru otworzyło się okno. Droko wskoczył na parapet. Wysunął głowę przez okno i wciągnął swoim nosem zapachy swiata. Spojrzał za siebie. Na pokój, meble, na spleśniałą truskawkę. 

Trzeba korzystać z okazji - pomyślał. 

Zeskoczył na trawnik i zniknął za rogiem w poszukiwaniu przygody. 

 

Cieszę się, że mogłam się z Tobą podzielić moim pierwszym ćwiczeniem pisarksim. Jak Ci się czytało historię o kocie Droko?  

 

Miłego dnia!

Olga Komorowska Ok blog

 

A jeżeli jeszcze masz ochotę na czytanie, to sprawdź, czy już znasz:

Jednym z moich pierwszych wpisów na blogu była bajka o chlebaku i czarnym potworze, czyli test na inteligencję pudla. 

Kawa z miętą, czyli między innymi męski punkt widzenia

Jak można strzelić sobie w kolano bez pistoletu

Można być zmęczonym swoim dzieckiem 

 

Zdjęcie pochodzi z pixabay.pl. Autorką jest Wioletta Wiol5

Ja w mediach

          

Olga Komorowska - Bloglovin