Mój mózg nigdy nie odpoczywa

Mój mózg nigdy się nie wyłącza. Dla mnie praca architekta, to jest umiejętne wsłuchiwanie się w potrzeby ludzi, w jakiej przestrzeni będą się dobrze czuli.  Projektujesz. A tu telefon, za chwilę drugi. U mnie musi się ciągle coś dziać, nie mogłabym mieć rutyny. 

WOLNY ZAWÓD?

Olga: Pracujesz jako architekt. Masz swoją firmą Tat Design. Ta praca pochłania ci ogromną ilość czasu.

Tat: Osoba, która rozpoczyna swoją działalność, musi poświęcić sporo swojego czasu żeby firmę postawić na nogi. Prowadzenie własnej firmy to nie jest czas od 9 do 15 - wychodzisz i nic ciebie nie interesuje. To są późne godziny pracy, to jest późne odbieranie telefonów, to są weekendy. Wolny zawód, o którym wszyscy myślą, że jest taki fajny, wcale nie jest wolny.

Jesteś bardzo zniewolony poprzez obowiązki, poprzez zobowiązania wobec ludzi i wobec państwa.

Praca kreatywna ma to do siebie, że siedzisz, niby nie myślisz, a nagle bach o godzinie 23 wpadasz na pomysł. 

architekt wnętrz

PROJEKTOWANIE

Ludzie do ciebie dzwonią bo powierzają ci swoje finanse, ufają ci bo wierzą, że to co mówisz to ma sens. Musisz zaprojektować po pierwsze żeby wpadało w czyjś gust, po drugie, żeby mieściło się w czyichś finansach. W momencie, w którym aranżujesz przestrzeń do życia, aranżujesz tej osobie też trochę życie. W tej przestrzeni będzie przebywał przez cały czas, więc jak ty mu mówisz, że wejście do kuchni będzie dobre z tej strony, a nie z tamtej, to on musi wierzyć że tak będzie.

Projekt mieszkania to nie jest kartka i parę kresek. Tak naprawdę to jest bardzo przemyślany proces. Żeby dojść do tej jednej kartki musisz przerobić 20 innych pomysłów. Każde wnętrze jest inne. Tak naprawdę to jest przygoda. Są inni ludzie, są inne potrzeby, inne zaopatrywanie na przestrzeń. Jedni bardziej lubią wnętrza które są bardziej klasyczne, inni bardziej minimalistyczne, Jedni nie wyobrażają sobie, żeby jakieś dekoracje stały na zewnątrz, inni nie wyobrażają sobie, żeby ich tam miało nie być. U mnie praca architekta to jest umiejętne wsłuchiwanie się w potrzeby ludzi, w jakiej przestrzeni będą się dobrze czuli. 

architekt wnętrzKażda osoba, która kupuje mieszkanie chciałaby mieć jednocześnie wszystko. Gdy potem to wszystko się razem uzbiera, nagle wychodzi, że coś nie gra. A my architekci jesteśmy po to, żeby być odsiewnią myśli, połączyć to w jedną całość, poukładać i zrobić, żeby wnętrze trzymało się jednego stylu, układu, harmonii.

W mieszkaniu musi być pewna powtarzalność, która musi się przewijać przez cały dom. Jak w muzyce. Jest pewien refren, który się powtarza co zwrotkę i zwrotka, która wnosi coś nowego.

PSYCHOLOGIA, BETON i CENY

Olga: Ale ty jako architekt musisz wiedzieć co jest w ofercie sklepów, tapicerów, co robią stolarze itd. Plus jeszcze ceny.

Tat: Architekt wnętrz, to jest osoba, która wchodzi na budowę i widzi tę budowę w stanie surowym. Musi z tego wykreować pewną przestrzeń, która będzie ergonomiczna. Żeby ludziom dobrze i wygodnie się w tym domu mieszkało.

Żeby zaplanować elektrykę, to musimy mieć zaprojektowane całe wnętrze, w tym stolarkę. 

cukiernia marina

Architekt zna się na kolorach, na rodzajach drewna, na elektryce, hydraulice, na betonach, na farbach, na lakierach, stolarce, tapetach dekoracjach, listewkach, oświetleniach, systemach otwierania drzwi itd.

Oprócz tego, ja proponując coś takiego muszę wiedzieć jakie to będą koszty. Wygodniej dla mnie jest, gdy wiem jaki jest budżet. Potrafię żonglować. Tu zaoszczędzimy, ale tam wrzucę coś fajnego za trochę więcej. Wykorzystamy tańsze płytki, ale dołożę na kran z bajerem i efekt będzie lepszy. 

Olga: Jakie cechy musi mieć architekt? Na pewno musi być pomysłowy, kreatywny, wczuwający się w sytuację rodziny. Co jeszcze?

Tat: Muszę umiejętnie wysłuchać tego co klient chce i to niekoniecznie tego co mówi. Bardzo dużo ludzi nie wie czego chce. Najczęściej na pytanie jakie chcieliby mieszkanie pada odpowiedź przytulne, ciepłe. A potem we wnętrzu dominują beże i brązy. 

Kolejna rzecz bardzo ciężka w tym zawodzie, której nikt ciebie nie uczy, to negocjacje. Jak wypuszczają ciebie ze studiów w świat, to nie każdy potrafi rozmawiać z klientami. Inaczej rozmawia się z klientem, który ma budżet w wysokości 60 000 a inaczej z klientami, którzy mają budżet 300 000. Tu nie ma podziału, że z tymi jest łatwiej a z tymi gorzej. Zależy od ludzi. Są wspaniałe wnętrza, które zrobiłam za 60 000 i takie za 300 000.

ZAUFANIE

W Polsce jeszcze nie jesteśmy przyzwyczajeni do pracy z architektem i do tego, że trzeba mu zaufać.

Ludzie mówią:

design- Ale ja sobie nie wyobrażam, że ktoś przyjdzie do mnie do domu i będzie mi układał jak ja mam żyć.
- To proszę nie zatrudniać architekta.
- Pani zaprojektuje mi to, co się pani spodoba.
- No nie, bo ja nie projektuję dla siebie, żeby mi się podobało, tylko dla pani.

Zatrudnia się architekta, płaci się ale potem mówi, co on ma robić. A u mojego wujka jest tak…..a moja mama powiedziała, że…….

W praktyce działa to tak:
Podoba się? Tak. To przechodzimy dalej.
Nie? To robimy tak długo projekt aż się spodoba.
Łatwo jest sknocić wnętrze. Można wydać 300 000 a nie będzie grać.

Trzeba pokazywać jak wyglądają wnętrza, poszczególne elementy. Pokazuje się ludziom faktury, materiały. Tworzy się plansze. 

Dla projektanta najpiękniejsza chwila jest wtedy, gdy pokazujesz projekt i ktoś mówi: o rany to jest to o czym marzyłam. Idealnie pani trafiła w gust.

PO CO ARCHITEKT?

Ludzie zaczynają sobie zdawać sprawę, ze zatrudnienie architekta wnętrz to jest dla nich bardzo duża oszczędność. Oszczędność czasu, stresu, kłótni między małżonkami. Znam bardzo dużo przypadków małżeństw, gdy dochodziło do rozwodu podczas budowy domu. Tak się kłócili, że nie potrafili dojść do konsensusu.

Architekt codziennie jeździ na budowę. Współpracuje ze stolarzami i innymi wykonawcami. Lepiej się z nimi dogada.

Architekt doskonale zdaje sobie sprawę, czym można zastąpić produkt, żeby było taniej.

Jeżeli się coś stłucze, coś przyjdzie zniszczone, to tym martwi się architekt.

Najlepiej zacząć współpracę z architektem wcześnie, nawet przed kupnem mieszkania. Ja miałam taki przypadek. Klient kupił sobie mieszkanie w starym budownictwie. Przepiękne. Ale wyremontowanie tego mieszkania tyle by go kosztowało że lepiej było kupić nowe mieszkanie. Rury, piec, cała hydraulika, elektryka. Musiał zrezygnować z tego mieszkania.

Olga: Skąd mogę wiedzieć, że ten architekt jest dobry? Ty mnie przekonałaś.

Tat: Oglądamy stronę internetową, zdjęcia. Ważna jest rozmowa, portfolio. Wizualizacje to za mało. Jedno zdjęcie wnętrza, jest więcej warte niż zrobienie wizualizacji wnętrza.

architekt wnętrzOlga: A jaki styl u siebie w mieszkaniu byś zrealizowała?

Tat: eklektyczny, steam punk, ale także klasyczny.

Olga: Tat, dziękuję bardzo za rozmowę. Dużo się nauczyłam. 

A tu kolejne wywiady z Tat: 

O emigracji do Polski - Z Armenii do Polski - wywiad I

o czerpaniu z życia garściami - Krav maga, muzyka i śpiew - wywiad II

Tytuł sam mówi za siebie - Miłość i poświęcenie - wywiad III

 Zdjęcia z archiwum Tatewik Caturowa

Ja w mediach

          

Olga Komorowska - Bloglovin