Zespół Downa

Szkoła integracyjna, czy specjalna dla dziecka z upośledzeniem umysłowym

szkoła specjalna
Rodzic dziecka z upośledzeniem umysłowym stoi często przed wyborem, którą szkołę wybrać? 

Często słyszę to pytanie. Odpowiadam. 

Gdy zbliżał się moment podjęcia decyzji o pójściu Agaty do szkoły, rozpoczęłam poszukiwania. Odwiedziłam szkoły integracyjne, które znajdowały się w pobliżu. W jednej szkole nauczycielka wspierająca nie miała dla mnie czasu, ponieważ nie jestem zdecydowana na tę szkołę. Oczywiście od razu skreśliłam tę szkołę z listy. W drugiej szkole do klasy integracyjnej wybierane były dzieci z grupy przedszkolnej, które dobrze się uczyły i były zdolne. Skreśliłam również tę szkołę. Nie chciałam, żeby Agata chodziła do klasy z super zdolnymi dziećmi, gdzie edukacja będzie na wysokim poziomie. Tylko by się stresowała. I tak kolejne szkoły znikały z mojej listy.

Na końcu poszłam do małej szkoły, w biedniejszym rejonie Gdańska. Pani Iza - nauczyciel wspierający poświęciła mi tyle czasu, ile potrzebowałam. Wydała mi się bardzo kompetentną osobą (i nie pomyliłam się), która angażuje się w to, co robi. Do klasy integracyjnej wybierane były te dzieci z zerówki, które miały odpowiednie kompetencje SPOŁECZNE. Pani dyrektor pozwoliła mi wziąć udział w lekcji w klasie integracyjnej. Chciałam sprawdzić jak wygląda nauka od środka. 

Poświęciłam sporo czasu na wybranie szkoły. Ale było warto. Klasa Agatki była zgrana. Dzieci akceptowały Agatę. Pani robiła Agatce "wklejki" do podręczników, w miejscach, które były dla niej za trudne. To były plusy. Duże plusy. Jednak w trzeciej klasie Agatka zaczęła się skarżyć, że się nudzi na zajęciach - czyli materiał był za trudny. Dziewczynki z klasy zaczynały mieć swoje zainteresowania. Bałam się, że Agata w czwartej klasie będzie na przerwach całkiem sama. A wiem, że bardzo jej zależało na tym, żeby mieć koleżankę. Ale przede wszystkim zaczął mnie dręczyć fakt, że Agata się nudzi, czyli traci swój czas. Bez sensu. 

Gdy szukałam dla Agaty szkoły integracyjnej, miałam przeczucie, że klasa integracyjna to nie jest specjalnie dobry wybór. Uczę studentów statystyki i wiem jak ciężko jest poprowadzić zajęcia, gdy część grupy rozumie, ale są osoby, które mają problemy z ogarnięciem niektórych pojęć.  Zastanawiałam się jak będzie wyglądała nauka w klasie? Co robi pani wspierająca? Jak wygląda integracja w klasie? Zbierałam informacje. Wygląda to tak. Główna pani prowadząca tłumaczy dzieciom pojęcia, wyjaśnia materiał. Wszyscy słuchają - nawet te dzieci, które mają orzeczoną niepełnosprawność. Wszyscy uczestniczą w lekcji. W momencie, gdy dzieci rozwiązują samodzielnie zadania, dzieci z niepełnosprawnością pracują z nauczycielem wspierającym i robią zadania dostosowane do swoich potrzeb. Zadałam pytanie jednej nauczycielce, co moje dziecko zrozumie z lekcji o mnożeniu, albo z dodawania dużych liczb? Dostałam odpowiedź: będzie na przykład wiedziało, że autobus o numerze 525, to jest autobus o numerze 525. Ale żeby to wiedzieć, nie musi słuchać rzeczy, których nie rozumie. Myśleliśmy wtedy również o szkole specjalnej. Ale nie powstała na czas klasa dla dzieci z lekkim upośledzeniem. 

Na koniec trzeciej klasy Agata pożegnała się z kolegami i koleżankami z klasy i rozpoczęła przygodę w szkole specjalnej - w klasie dla dzieci z lekkim upośledzeniem. 

W szkole specjalnej w klasie z lekkim upośledzeniem dzieci mają te same przedmioty co w zwykłej klasie. Nie ma podręczników dostosowanych do ich potrzeb. Nauczyciele opracowują sami materiały, wykorzystują istniejące podręczniki w tym zakresie, który jest im potrzebny. Nauka jest dostosowana do potrzeb dzieci. Sposób przekazania wiedzy również. 

Często nauka odbywa się przez doświadczenie. Dzieci bardzo dużo wychodzą. 

Ale najważniejsze jest to, że w tej szkole Agatka znalazła przyjaciółkę. Taką od serca. Są jak papużki nierozłączki. 

Wychowawczyni ze szkoły Agatki:

"W szkole specjalnej nawiązują się przyjaźnie. Trwałe i szczere. W mojej rodzinie jest dziecko z niepełnosprawnością i rodzice zdecydowali się zapisać swojego syna do szkoły integracyjnej. Nie ma przyjaciela, kolegi. W szkole specjalnej dzieci się spełniają. Widzę codziennie ich radość". 

Agatka uwielbia swoją szkołę. 

Szkoła jest mała. Wszyscy się znają. 

Agata jest w tej chwili w piątej klasie. Mają również spotkania z psychologiem, który im tłumaczy co to jest okres dojrzewania, jak poradzić sobie ze stresem. 

Rodzice mogą również spotkać się z psychologiem, w razie zaistniałych problemów z dzieckiem. Z psychologiem, który zna tematykę niepełnosprawności i zna jednocześnie dziecko. 

Raz w miesiącu są organizowane w sobotę zajęcia z tematem przewodnim np. rybak i złota rybka. Dzieci gotują sobie jedzenie, uczestniczą w różnych zabawach. Agata jest nieszczęśliwa, gdy nie może pójść na te spotkania. 

Ja się cieszę, że Agata znalazła miejsce, w którym czuje się dobrze i jednocześnie zdobywa wiedzę. 

 

Co ja bym poradziła rodzicom? 

Zastanowić się jakie jest nasze dziecko. Jakie ma potrzeby. Ile rozumie. Czy boi się porażki? Czy jest zestresowane? Czy dobrze będzie się czuło wśród "pełnosprawnych" dzieci, bo nie można oczekiwać, że te dzieci będą się bawić z naszym dzieckiem. Raczej będą się nim opiekować.

Należy się przejść do szkoły specjalnej i zobaczyć jak wygląda tam edukacja i opieka. Przed wejściem do szkoły może trzeba będzie wziąć głęboki oddech, ponieważ znajdziemy się wśród dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością. Nagle zobaczymy kilkanaście takich osób. To może być szok. Któreś dziecko podejdzie i coś powie niezrozumiale, któreś dziecko pociągnie za kurtkę i się zaśmieje. Może pojawić się w głowie myśl. Nie! Przecież moje dziecko nie jest takie. Wychodzę. Tak mogą zachować się niektóre dzieci. Ale nie wszystkie. 

Jest to trudna decyzja.

Czasami możemy nie być pogodzeni, z tym, że dziecko powinno pójść do szkoły specjalnej. Niektórzy mogą to potraktować jako wyrok. Ale powiem jedno. Agata chodzi do szkoły specjalnej. Jest zadowolona. Ma zaspokojone swoje potrzeby: akceptacji, przyjaźni, poznawania świata. Ja jestem bardzo zadowolona z wyboru. Jestem również zadowolona ze ścieżki, którą Agata pzeszła. Lata w szkole integracyjnej, to był też bardzo ciekawy okres dla Agaty. 


O szkole specjalnej krążą niestety niezbyt przyjazne opinie. Hasło szkoła specjalna to stereotypy. Jestem ciekawa co słyszeliście o szkole specjalnej? Jaką macie opinię o szkole specjalnej i integracyjnej? Jakie macie doświadczenia? Podzielcie się informacjami. Przydadzą się innym, którzy stoją w tej chwili przed trudnym wyborem.  

Podobne Artykuły

Moja opowieść o psie - napisałam ją dla

Na półkoloniach dla młodzieży z upośledz

Mówię NIE dla hejtu w Internecie - przyk

Nie zaglądam na Pudelka, ale gdzieś w In

Karać, czy nie karać - oto jest pytanie

Co do zasady nie daję dzieciom kar. Ale

Follow Me

Zapisz się do Newslettera

ciekawe dodatki

Tags

© 2017 Newskit. All Rights Reserved.Design & Development by Joomshaper

Szukaj