Życie

Reklama piwa powinna być zakazana

reklama piwa

Mój syn ma taki obraz: piwo = fajna zabawa.


Janek zna już 10 marek piwa. Pomimo tego, że piwo pijemy bardzo rzadko.

Mój 11 lateni syn już wie, że

fajna impreza = piwo

fajne życie = piwo

Pomimo tego, że jest ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. 

W ustawie jest co prawda zakaz reklamy alkoholu, ale piwo jest wyjątkiem. Pomimo, że ma procenty, piwo nie trafiło na listę zakazanych produktów. 

Oczywiście ustawodawca zadbał, w poczuciu chronienia młodych obywateli, o jakość tej reklamy. Żeby zareklamować piwo, trzeba przestrzegać pewnych zasad (co jest wymienione w ustawie).

Czytamy:

Piwo można reklamować po godzinie 20

Czy to ma oznaczać, że ochronimy dziecko przed reklamą piwa? Mój syna ogląda w piątki i soboty filmy o 20, ponieważ o tej godzinie nadawane są często filmy, które mu się podobają (a domowa rada rodziców uznała, że ten film może obejrzeć). Rónież programy rozrywkowe są często nadawane po 20.

Ile dzieci w dzisiejszych czasach ma zakaz oglądania TV po tej godzinie?

W ustawie jest również zapis:

Reklama i promocja jest dozwolona, pod warunkiem, że nie wywołuje skojarzeń z relaksem i wypoczynkiem, nie zachęca do nadmiernego śpożycia alkoholu.

Ups! No dobrze, a reklamy o nazwie wpadającej w ucho "Chce się Ż", "Ż w dechę" co pokazują? Z czym się kojarzą?

Nie zachęcają do nadmiernego spożycia? Oczywiście Janek teraz nie rzuci się w sklepie na piwo. Ale co kupi za kilka lat, gdy będzie szedł na imprezę? 

Dla mnie to jest pranie mózgu. W dodatku bardzo niebezpieczne. 

Ustawa, o której pisałam wyżej ma na celu regulację zadań w zakresie przeciwdziałania alkoholizmowi. Aż 8 punktów mówi, w jaki sposób kształtowana jest w tym zakresie polityka społeczna. 

 

Dlaczego tak się czepiam reklam piwa? 

 

Z powodu alkoholoizmu. Oczywiście nie każdy, kto pije piwo jest alkoholikiem. Oczywiście nie każdy, kto zaczyna pić piwo staje się alkoholikiem. 

Droga do choroby alkoholowej jest dość długa, ale bardzo podstępna. To nie jest tak jak z grypą, że zachorujesz w ciągu jednego dnia.  

Alkoholizm swoimi mackami oplata człowieka powolutku, cichutko, podstępnie. A najgorsze w tej chorobie jest to, że jest bardzo trudna do wyleczenia. Nie wystarczy tabletka aspiryny.  Na stronie alkoholizm.akcjasos.pl znajdziecie wiele ciakawych artykułów na temat alkoholizmu. 

To co ma wspólnego reklama piwa, którą ogląda moje dziecko z alkoholizmem? 

 

Pokazuje, że piwo = fajna zabawa. Koduje zachowania w głowie. Koduje w głowie poczucie radości spowodowanej oglądaniem tych reklam, czyli utrwala przekonanie, że piwo to radość.

W dorosłości taka osoba sięgnie po piwo, potem dwa piwa, potem trzy, a potem po mocniejszy alkohol (bo poprzednia dawka alkoholu już nie wystarczy), żeby dobrze się poczuć, żeby pozbyć się lęków, żeby zapomnieć o stresie.

Jerzy Pilch, autor wielu książek, był alkoholikiem. Przyznaje się do tego otwarcie w bardzo szczerym i długim wywiadzie (zob. książka Zawsze nie ma nigdy). 

O co chodzi w piciu? Jerzy Pilch odpowiada: "Chodzi o natychmiastowe, szybkie rozładowanie napięcia. (...) Życie alkoholika jest życiem w kłamstwie, w niemoralności, w zdradzie. Alkoholizm często dotyka ludzi wrażliwych"

Jerzy Pilch powiedział również, że można by polikwidować pewne rzeczy, które ewidentnie mają wpływ na wzrost alkoholizmu. W moim przekonaniu są to - wiem, że zabrzmi to dziwnie - reklamy piwa w telewizji (..) Wszystkie są udane z punktu widzenia sztuki reklamy. Jakbym miał 18 lat tobym się dał nabrać, a od tego się zaczyna".   

Mądre słowa panie Jerzy. 

Źródło zdjęcia: pixabay.pl
More about: |

Follow Me

Zapisz się do Newslettera

ciekawe dodatki

Tags

© 2017 Newskit. All Rights Reserved.Design & Development by Joomshaper

Szukaj