Zespół Downa

Dzień Godności

zespół Downa

5 maja to Dzień GODNOŚĆI Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

 

 

Nie dzień osoby z niepełnosprawnością intelektualną, ale jej GODNOŚCI.

Czy osobę z niepełnosprawnością intelektualną traktujemy jak człowieka, który się smuci, cieszy i złości? Czy po prostu jak niepełnosprawnego. Niestety często jak niepełnosprawnego, który nic albo niewiele zrozumie. Albo jak dziecko, pomimo tego, że obok stoi 17 latka. Albo jak przedmiot. Nie, nie pomyliłam się. Dokładnie tak. 

 

Bo niezwykle często zapominamy, że te osoby mają swoje marzenia, pasje, umiejętności, radości, smutki. Że chcą mieć swoje sukcesy. Niektórzy z nich chcą mieć przyjaciół, chłopaka, dziewczynę. Po prostu chcą korzystać z życia, tak jak i my. Zrobią to na swój sposób, na tyle ile potrafią, na tyle ile zrozumieją.

Opowiem Ci historię o pewnym chłopcu. A właściwie nie jego historię, tylko jedno zdarzenie z jego życia. 


Któregoś dnia szłam schodami w dół. W przeciwną stronę, czyli do góry, szedł mężczyzna i 6 letni chłopiec. Chłopiec szedł ze spuszczoną głową, bo sprawdzał, czy dobrze pokonuje stopnie. Szedł powoli, trzymał się poręczy. Nie widział mnie. Ale mężczyzna tak. 
Co byś zrobił, gdyby to był Twoj syn?

 
Co zrobił ten mężczyzna? 
Chwycił bez słowa chłopca za kurtkę na ramionach i go przestawił. Mężczyzna nie chciał, żeby chłopiec się ze mną zderzył.  

Czy gdyby ten chłopiec był pełnosprawny, to by tak zrobił? Myślę, że nie. 

Dlaczego tutaj tak postąpił? 


Chłopiec miał zespół Downa. 


Czy to, że ktoś ma dodatkowy chromosom upoważnia kogoś innego do takiego traktowania? Czy to, że tata się nie pogodził z niepełnosprawnością intelektualną swojego dziecka coś tłumaczy? Czy to, że tata ma wyższy iloraz inteligencji pozwala na takie traktowanie?


NIE


A jednak chłopiec został przestawiony jak krzesło, które stoi w złym miejscu. 

 

Opowiem Ci jeszcze jedną historię. Tę historię usłyszałam, ale jestem skłonna w nią uwierzyć, ponieważ widziałam wiele rzeczy, dla mnie całkiem niezrozumiałych. 

Pewien chłopiec, w zasadzie już mężczyzna wyjechał na obóz razem z innymi osobami. Opiekunowie pomagając mu rozpakować walizkę zauważyli, że nie miał męskich slipów, tylko damskie majtki. Pomyśleli, że zaszła pomyłka i kupili swojemu podopiecznemu bieliznę. Po powrocie do domu, mama tego chłopca, w zasadzie już mężczyzny, przyszła do ośrodka i powiedziała, że nie życzy sobie, żeby ktoś kupował jego synowi majtki. On już ma majtki, bo nosi je po swojej mamie. 

Gdy usłyszałam tę historię, to przez chwilę się zastanawiałam, czy matka miała prawo tak się zachować. Jak najbardziej miała. To ona wychowuje swoje dziecko, jest za niego odpowiedzialna, finansuje w większości jego zakupy. 

A potem przyszła mi do głowy taka myśl, że jeżeli chcemy zmieniać świat wokół osób z niepełnosprawnością intelektualną na lepszy, to musimy zacząć to robić od siebie, bo to my rodzice, jesteśmy przykładem dla innych. Nikt za nas tego nie zrobi. Ale też wiem, że nie jest to łatwe zadanie, szczególnie, gdy ktoś nie pogodził się z niepełnosprawnością swojego dziecka. 

Pamiętajmy, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną są na tym świecie. Obok nas. Z nami.  

     Do przemyślenia

Logo2

Newsletter

Newsletter

Informacje bezpośrednio na Twoją skrzynkę pocztową. Bez spamu. Raz w tygodniu.

Ja i Facebook

Blog na Instagramie

Występ Agaty 2015

Tagi

Więc weź mnie za rękę, już czas

Linki dla Ciebie

Fundacja Ja też

R

 Fundacja z Gdańska, wspiera rozwój osób z zespołem Downa.

© 2017 Newskit. All Rights Reserved.Design & Development by Joomshaper

Szukaj